is loading...

4 jeźdźców apokalipsy

„Ty zawsze myślisz tylko o sobie! Dla ciebie liczy się tylko twoja praca! Ty i te twoje projekty!”

Czy zdarzyło Ci się kiedyś usłyszeć takie słowa? Nie byłbyś z pewnością wyjątkiem, ponieważ w wielu życiowych sytuacjach pojawia się tego typu wymiana zdań. Czasem jest to zwykła kłótnia, jednak zdarza się również że takie sformułowania są zwiastunem dużo poważniejszych kłopotów. Możemy powiedzieć za dr Johnem Gottmanem, że takie wypowiedzi można określić mianem jednego  z Czterech Jeźdźców Apokalipsy*.

Pierwszym z jeźdźców jest krytycyzm (I). Nie jest to „zwykłe” krytykowanie zachowania drugiej osoby, ale bardziej sugerowanie, że ona/on sam w sobie stanowi problem. Żeby wykorzystać siłę tego jeźdźca przeciwko drugiej stronie i wzmocnić przekaz, dodatkowo używamy konkretnych „narzędzi” komunikacyjnych, na przykład złośliwości, drwiny, uogólnienia czy podniesionego tonu głosu. Takie ataki jednak najczęściej powodują reakcję i spirala agresji nakręca się coraz bardziej… Warto mieć świadomość, że krytycyzm najczęściej otwiera drogę do innych destruktywnych zachowań w relacjach.

Co w takiej sytuacjach robi osoba atakowana? W naturalnym odruchu przyjmuje postawę obronną (II). Ma wtedy dwie drogi do wyboru. Pierwsza to kontratak, czyli uruchomienie własnych pokładów krytycyzmu, o co nie jest trudno kiedy czuje irytację i złość. Wystarczy wtedy przypomnieć sobie jakąś sytuację z przeszłości i odpowiednio ją wyolbrzymić, a jeśli drugiej stronie zdarzyło się to dwa lub trzy razy to bardzo często takie zachowanie jest uogólniane przez dodanie  „ty zawsze” lub „nigdy”. Drugą drogą jest wejście w rolę ofiary. Sposób rów niemało skuteczny, ponieważ nie daje możliwości przejęcia odpowiedzialności za sytuację przez żadną ze stron.

Sytuacja staje się dużo poważniejsza, kiedy na scenę wkracza pogarda (III) – trzeci jeździec, czyli naśmiewanie się i szydzenie z drugiej strony, a także poniżanie na wszelkie możliwe sposoby, także przy użyciu wulgaryzmów. Pogardę można wyrazić zarówno niewerbalnie jak i za pośrednictwem raniących słów. Ten jeździec ma największą moc niszczenia relacji. Obie strony ponoszą duży koszt emocjonalny odnoszenia się do siebie z pogardą. Co więcej, oddalają również znacznie powrót do zrównoważonych relacji, ponieważ słów nie da się już cofnąć, a rany emocjonalne są często wywołują trwalsze skutki niż te cielesne. Poczucie krzywdy może zostać na długo po obu stronach.

Po fazie konfliktu, który przyjął już znaczące rozmiary często następuje odcięcie się (IV), czyli zablokowanie kontaktu poprzez wycofanie się z relacji. W takiej sytuacji osoby co prawda funkcjonują w jednej, wspólnej przestrzeni, jednak całkowicie ignorują swoje istnienie. Nie nawiązują kontaktu wzrokowego, udają, że mają inne obowiązki, nie odzywają się do siebie z wyjątkiem krótkich zdań niezbędnych  do załatwienia bieżących spraw. Taki sposób zachowania jest skutecznym mechanizmem obronnym, ale mało użytecznym w sytuacji, gdy któraś ze stron chce się porozumieć.

John Gottman wyłonił te destruktywne zachowania w czasie swojej praktyki terapeutycznej, w trakcie której pracował głównie z parami. Ale myślę, że w każdej sytuacji gdy mamy do czynienia z relacjami, co jakiś czas pojawia się któryś z jeźdźców i sieje spustoszenie. Zarówno w relacjach mąż - żona, rodzice -  dzieci, jak i w wielu relacjach biznesowych, w małych firmach, korporacjach, pomiędzy szefami czy kolegami z pracy.

Ale jest sposób na to, by stawić im czoła. Najprostszą i chyba najskuteczniejszą metodą  na unikniecie wpływu 4 Jeźdźców Apokalipsy jest po prostu otwarta i bezpośrednia komunikacja. Jasne wyrażanie swoich potrzeb, ale także szacunek do oczekiwań drugiej strony. Warto, zanim damy się porwać emocjom, zastanowić się chwilę nad intencjami drugiej strony (NAJLEPIEJ PYTAJĄC WPROST) - wtedy znacznie łatwiej będzie nam odkryć prawdziwy powód zachowania. Nawet jeśli w pierwszej chwili odczuwamy złość czy ból. Potrzebujemy do tego większej świadomości własnych reakcji emocjonalnych oraz przejęcia odpowiedzialności za to co czujemy.

* Czterech Jeźdźców Apokalipsy  to metafora pochodząca Nowego Testamentu zwiastująca nadejście Sądu Ostatecznego.

Rafał Nykiel