Skip to content

„Mimochodem o chodzeniu” – Szymon Augustyniak

Pomimo tego, że chodzenie jest dla nas czynnością tak naturalną, że przestaliśmy się nad nią zastanawiać, warto chodzeniu przejrzeć się nieco bliżej, a szczególnie w doborowym towarzystwie eksperta, czyli Szymona Augustyniaka.  Ponieważ historia chodzenia to nie tylko historia butów, to także specyficzne spojrzenie na sztukę, wojskowość, czy nawet religię. Także wielu filozofów inspirowało się chodzeniem, począwszy starożytnej Grecji i perypatetyków. Czyli zwolenników Arystotelesa, którzy toczyli dysputy chodząc. 

Od razu zaznaczę, że to idealna książka do słuchania w czasie długich spacerów. Nie tylko wakacyjnych. W takiej też formie miałem kontakt z tą pozycją. W wersji papierowej mamy 300 stron, a w audio bez mała 10 godzin słuchania… i oczywiście chodzenia jednocześnie. Można zacząć budować bardzo korzystny nawyk.

Mimo, że w modzie ciągle jest bieganie, to warto zauważyć, iż istnieją zasadnicze różnice między intensywnym bieganiem, a rozmaitymi formami chodzenia. Na przykład fizjologiczne, ponieważ bieganie to wstrząsy i obciążenia stawów, gdzie najbardziej cierpią kolana. W czasie chodu, nawet intensywnego ryzyko takich urazów jest minimalne, bowiem pięta nie uderza w ziemię wraz z całym ciężarem ciała, tylko jest stawiana względnie delikatnie. Inne różnice mają charakter poznawczy i funkcjonalny. Ponieważ bieganie znacznie ogranicza możliwość podziwiania przyrody (szczególnie, kiedy mamy słabszą kondycję i koncentrujemy się bardziej na samym wysiłku, lub przetrwaniu), harmonizowania emocji oraz głębszy kontakt ze sobą. A to w przypadku pokonywanie trasy pieszo jest szczególnie ważne i cenne, także z przyczyn natury medycznej. Badania prowadzone w wielu krajach dowodzą, że regularne chodzenie obniża ryzyko wielu groźnych chorób, w tym wieńcowych i nowotworowych. Również skuteczność powrotu do zdrowia  jest u spacerujących pacjentów chodzących znacząco wyższa.

Najkrócej możemy powiedzieć, że ta książka to subtelna, refleksyjna opowieść o chodzeniu jako sposobie bycia w świecie. Autor nie pisze poradnika ani przewodnika po górskich szlakach, lecz intrygujące eseje o uważnym byciu w ruchu – o wędrowaniu, spacerowaniu, błądzeniu. Chodzenie staje się tu metaforą myślenia, relacji z przestrzenią i sobą samym.

Znajdziemy tu potężny zbiór faktów i ciekawych historii. Zwykle o postaciach bardzo znanych, począwszy od najstarszego człowieka na świecie, którego szczątki znajdują się w jednym z muzeów, poprzez Davida Thoreau, Tołstoja, Dickensa czy Kanta i Arthura Rimbaud.

Autor stawia na prosty przekaz ale z dużym poczuciem humoru, tak że warto się przygotować, na to, że spacerując z tym audiobookiem w słuchawkach będziemy się uśmiechać, a niekiedy nawet śmiać.

To książka dla tych, którzy chcą zwolnić, poczuć grunt pod stopami i odnaleźć w chodzeniu sens – nie tylko fizyczny, ale i egzystencjalny. Idealna na niespieszne słuchanie, na spacerze w lesie, parku czy nawet zatłoczonej ulicy. Polecam mimochodem…

Rafał Nykiel

Back To Top