Każdy z nas doświadcza sytuacji, w których emocje zaczynają wymykać się spod kontroli – pojawiają…
O mocnych pytania inaczej
Wielu coachów, szczególnie na początku swojej drogi, a czasami jeszcze dużo później koncentruje się na zadawaniu pytań w sposób techniczny. Nie jest to oczywiście żaden błąd, bo warto zadawać dobre w tym aspekcie pytania, jednakowoż… powiem nieco przewrotnie, że wiele może stracić skuteczność sesji, jeśli nie uwzględnimy czegoś jeszcze. Oczywiście powodem mniejszej skuteczności nie są same w sobie dobre pytania, ale raczej to, że coachowie się na nich koncentrują i z moich doświadczeń superwizyjnych wnioskuję, że często źródłem tych pytań jest głowa coacha. Ale, żeby spełniły one swoją funkcję źródłem powinny być wypowiedzi samego coachee. Żeby tak się działo, warto koncentrować się nie na jakości pytań, (no może nie tylko na tym) ale na wypowiedziach samego coachee. A dokładnie na tym jak ona/on widzi świat, jak go interpretuje i jakie nadaje mu znaczenia. To jest równocześnie rozwiązanie jak i źródło problemu.
Wielu coachów starają się ze wszystkich sił zrozumieć klienta, jego świat, motywacje i decyzje. Zapominając, że zwykle są to daremne wysiłki. Nie jesteśmy bowiem w stanie w pełni zrozumieć drugiego człowieka (nie będzie przesadą, jeśli napiszę, że nie rozumiemy często też samych siebie). Jedyne, co możemy zrobić, to ich empatycznie wysłuchać, dając tym słuchaniem akceptację dla tego co się wydarzyło, lub ciągle aktualnie dzieje i jakie nadają temu znaczenia w swoim życiu. Taki rodzaj relacji jest punktem startu do zbudowania dobrej relacji coachingowej, poczucia się bezpiecznie i rozpoczęcia procesu zmiany.
Kluczem do tak rozumianej zmiany będzie ułatwienie czy nawet umożliwienie zmiany znaczenia sytuacji, doświadczenia, myśli czy stanu emocjonalnego. A tu potężnym narzędziem, które to umożliwia są mocne pytania coachingowe. Nie po prostu pytania… tylko takie, które dotykają ukrytego sedna ukrytego w opowieści klienta. Czyli mocne pytania, które są dobrane do specyficznego kontekstu.
Wielokrotnie próbowałem znaleźć jeszcze lepszą formułę na mocne pytania, ale żadne techniczne triki nic nie pomagały. Zawsze wracałem to tego punktu, do ukrytego sedna znaczenia historii coachee, ponieważ najważniejszą rolą pytania w coachingu jest stworzenie świadomości i zmiana soczewki, przez którą coachee postrzega sytuację, siebie, swój świat, swoje cele czy wyzwania. Kiedy zmieniamy soczewkę, nawet w niewielkim stopniu, mamy nowe nowy punkt widzenia, nowe doświadczenia, znajdujemy nowe rozwiązania problemów. Można powiedzieć, że jesteśmy inni i świat jest inny. Jedną z wielu ról pytań w coachingu jest zastąpienie starej soczewki, inną bardziej odpowiednią do aktualnych wyzwań. Kiedy rozmowa odbywa się na poziomie doznań, otwieramy nowe interpretacje i podkreślamy nowe znaczenia doświadczenia.
Nie chodzi o to, że poprzednie znaczenia są już nieużyteczne, ale raczej o to, że poziom rozumienia coachee własnego doświadczenia staje się bardziej złożony i wieloaspektowy. Dostrzega, że wszystkie codzienne aspekty życia dotyczące sposobu, w jaki funkcjonuje, sposobu, w jaki się komunikuje, jaki wchodzi w relacje, są w rzeczywistości hologramem jej/jego najgłębszego sposobu bycia. Kiedy coach prowadzi sesję na tym poziomie, klient ma możliwość zajrzenia w głąb, nie tracąc z oczu tego co bardziej powierzchowne.
Aby móc w ten sposób prowadzić sesję, coach potrzebuje dostępu do w miarę swobodnej opowieści klienta. Natomiast większość ludzi nie do końca wie, jak mówić o sobie w sposób opisowy, a w rzeczywistości wielu z nich stara unikać mówienia w w ten sposób. Kiedy chcemy, szczególnie na początku sesji, aby klient wypowiedział się w sposób opisowy, słuchamy miejsc, w których coachee zmienia ton głosu, mowę ciała, lub zauważamy jakieś emocje, i zwracamy na to uwagę. Coach może powiedzieć coś tak prostego jak: „Zauważyłem, że, kiedy mówiłeś o odwołanej prezentacji, twój głos stał się głośniejszy, mówiłeś szybciej i zacząłeś stukać nogą. Co się wtedy działo?”.
Kiedy coach opisze to co widzimy, warto aby poprosił coachee o nadanie znaczenia temu co zostało zauważone. To stanowi dalszy punkt, lub poziom do eksploracji w czasie sesji.
Oczywiście, jak wcześniej wspomniałem, potrzebny jest tu wysoki poziom aktywnego słuchania i koncentracja na coachee a nie na własnym świecie wewnętrznym coacha.


Rafał Nykiel

